O Fundacji

Któż z nas nie lubi poczuć swobody, choć na moment uciec od zgiełku i pośpiechu współczesnego życia. Przenieść się na krótką chwilę za miasto, podziwiać piękno przyrody i otaczających nas krajobrazów. Dla osób w pełni sprawnych nie stanowi to problemu, wystarczy ubrać sportową odzież, wygodne buty i udać się na jogging do pobliskiego parku, lasu, czy na obrzeże miasta. Także wycieczka rowerowa, czy samochodowa, to nie kłopot. O każdej porze można wsiąść na rower, lub do samochodu i wyjechać gdzieś za miasto. Osoby z dysfunkcją wzroku nie mają takich możliwości swobodnego spędzania czasu. Ich aktywność w większości przypadków jest uzależniona od pomocy życzliwych ludzi.

Idea stworzenia Fundacji jest wynikiem realizacji społecznego projektu w 2013 r., podczas Tandemowej Wyprawy Niewidomych od źródeł Wisły do ujścia. koordynowanej przez Waldemara Rogowskiego







Tandemowa Wyprawa Niewidomych od źródeł Wisły do ujścia: Płock, 2.07.2013. Stoją (od lewej): Kuba Terakowski (pilot), Maria Dymacz (pilot), Waldemar Rogowski (niewidomy), Paweł Mikołajewski (niedowidzący), Tadeusz Sypień (niedowidzący), Natalia Kalocińska (niewidoma), Marcin Sentyrz (pilot), Paweł Słomiński (niedowidzący), Tadeusz Koneczny (pilot), Michał Kijewski (niewidomy), Bartłomiej Tumiłowicz (pilot). Fot. Stanisław Świercz (niedowidzący).

Od tego momentu możemy zaobserwować dość duży wzrost zainteresowania ze strony osób niewidomych i słabo widzących tą formą aktywności sportowej. Rajd 2013 r., przyczynił się również do stworzenia bazy niespełna 200 osób niewidomych i słabo widzących, a także 400 wolontariuszy, którzy oferują swoją pomoc tym osobom na terenie całego kraju.

Niestety ta forma sportu, jak i większość aktywności osób z dysfunkcją wzroku wymaga udziału drugiej osoby. Nie zawsze niewidomy lub słabo widzący może liczyć na wyprawę z kimś ze swojego otoczenia, rodziny czy przyjaciół. Te osoby często nie dysponują czasem, by móc wybrać się na przejażdżkę tandemem. Problem stanowi także fakt, iż tandemy są ciągle dość niepowszechnym środkiem transportu. Wynika to głównie z tego, że są rzadko wykorzystywane ze względu na wysoki koszt zakupu.